poniedziałek, 15 września 2014

śnij synku spokojnie




Wieczór. Piątek. Niunio śpi smacznie jak nigdy już o 19:15, pewnie konferencja przez skajpaja z dziadziami Go wymęczyła, bo się popisywać chciał. Co już umie, a jak chodzi, a jak śpiewa. No więc zasnął
w mgnieniu oka.

czwartek, 11 września 2014

kiedy pytają mnie....





Zacznę niczym nasz prezydent. "Kiedy pytają mnie..." za co kocham swoje dziecko, zawsze głupkowato się uśmiecham. No bo nie powiem przecież, że kocham je za piękne oczka, za burzę blond włosów, i promienny uśmiech co rano. To przecież oczywiste!

środa, 10 września 2014

nigdy taka nie będę





 Natchnęło mnie, jak zobaczyłam ten obrazek!
Podejrzewam, że temat bliski nie tylko mi. Mamą zostałam w wieku 27 lat, dookoła mnie było więc już sporo dzieci. No cóż, bez bicia się przyznam, że mimo iż na studiach dorabiałam jako opiekunka, nie sikałam z radości na widok dzieci (poza jednym wyjątkiem). Wiele rzeczy w wychowaniu dzieci wydawało mi się dziwnymi,

poniedziałek, 8 września 2014

rowerowy pierwszy raz


Długo nosiliśmy się z zamiarem zabrania MałegoA na rower. Najpierw szukaliśmy rikszy. No bo wygodnie, bezpiecznie. Ale jednak nie zdecydowaliśmy się, bo przecież MałyA świata ciekawy i zamknąć Go będzie trudno. Riksza odpadła też ze względu na ograniczone, naszym zdaniem, pokonywanie nierówności i wyboi.

sobota, 6 września 2014

czwartek, 4 września 2014

Cienie i blaski mieszkania z dzieckiem w bloku... głównie cienie








Mieszkałam całe życie w domu z podwórkiem, no poza czasami studiów. Mieszkanie w bloku wydawało mi się zawsze takie fajne, takie miastowe. No to mam co chciałam! Dwa lata temu kupiliśmy wymarzone mieszkanie, na parterze, w miłej, spokojnej zielonej okolicy.

wtorek, 2 września 2014

Rosja moimi oczami




Temat na czasie. Wszyscy się rozpisują, rozpiszę się i ja.
Zobaczyć Rosję – to było moje marzenie, tak wielkie, że dopóki nie stanęłam na Placu Czerwonym nie wierzyłam, że się ziści.