Wiadomo, matka – gatunek szczególnie wyczulony na
bylejakość, nicniewartość i ogólny tandetyzm. I nie dotyczy to już tylko
produktów stricte dziecięcych. Rozważnie wybieram produkty, które nadają się
dla mnie i mojej rodziny. To tytułem wstępu, a jeśli chodzi o post, to pomysł
na niego znalazłam na ulicy, naprawdę! Na ulicy Zwycięstwa 135a. w Koszalinie, mówiąc
dokładniej :)
czwartek, 17 lipca 2014
wtorek, 15 lipca 2014
a po weekendzie tylko wspomnienie :)
Wizyta przemiłych gości dobiega niestety końca i znów będzie
trzeba samemu w domu z dzieciaczkiem siedzieć :) Konkluzja taka mnie naszła
podczas tych paru dni, że chyba gosposi potrzebuję :D Fajnie tak mieć komu
Małego A podrzucić na chwilkę i coś zrobić spokojnie!
Ale póki co weekend za nami.
sobota, 12 lipca 2014
mężu mężu nie bądź głupi, niech Ci żona jagodziankę kupi... yyy zrobi!
A tak przywitałam gości :) Jakoś zakochałam się ostatnio w jagodach. Dodaję do wszystkiego. A jagodzianki zrobiłam po raz drugi. Z tego oto przepisu: -> tutaj <- Przepis nie jest pracochłonny, ale trzeba zarezerwować sobie więcej czasu, bo ciasto drożdżowe musi sobie podrosnąć :) Jakoś zawsze bałam się drożdżowego, że delikatne, że wymagające.
piątek, 11 lipca 2014
tup, tup, tup urodzinki is coming!
No i ze spaniem nam dzisiaj nie wyszło, już to wiem, bo jest
godzina 8:30 a Mały A właśnie poszedł spać… co On wyczyniał… taki był śpiący. A
ja mam tyle do zrobienia, że wzięłam się za posta. Bo czeka sprzątanie, miałam
okna przemyć, bo świata nie widać (w sumie trochę cienia ten brud okienny daje
w te słoneczne i upalne dni hahaha) zupę koperkową nastawić, później na zakupy.
I to z tego wyszło. Siadłam i siedzę ;) Szykujemy się, bo jutro goście do nas
zawitają.
środa, 9 lipca 2014
aaaa, kotki dwaaaa
Jakoś nas ostatnio mało, ale to dlatego, że tak ciepło na dworze. Staramy się jak najwięcej czasu spędzać poza czterema ścianami, w rozsądnych godzinach ofkorz :) Dzisiaj byliśmy u rodziców Dużego A, świeżym powietrzem pooddychać. W blokowisku słabo jeśli chodzi o miejsca w ciszy i cieniu co najważniejsze. A tam, i cień, i cisza się znajdzie :)
poniedziałek, 7 lipca 2014
na plaży, na plaży fajnie jest!
piątek, 4 lipca 2014
Wolne! Wolne?
Tak jak
pisałam wcześniej, Tata A dał mi wczoraj "wolne" popołudnie. Niby chciałam,
potrzebowałam dla higieny umysłu, a z drugiej strony czy Mama może sobie z domu
po prostu wyjść? Zostawić dziecko z… Ojcem!?!?!? Całe dnie spędzam z Małym A
sama. Zawsze razem. Na kawusię do znajomych, spacery to oczywiste, większe
zakupy to też we trójkę. Kiedyś częściej wychodziłam, ale ostatnio osiadłam w domu bardziej. I nagle mam wyjść?! SAMA?! Hmm, no ale przecież Tata
też ma jakiś tam instynkt, radę chyba sobie da.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


