Podzielę się z Wami naszym odkryciem. Może nie takim
na wagę odkrycia Ameryki, ale jednak
zawsze jakieś. „Bardzo głodna gąsienica” to taki must have w dziecięcej
biblioteczce. Nie do końca rozumiałam zachwyt innych mam nad tą pozycją
literacką, więc musiałam ciekawość swą nakarmić.
sobota, 18 października 2014
środa, 15 października 2014
gofry
Lubicie gofery? mmm no wiem, że lubicie :) Mi gofry kojarzą się z latem, morzem, ciepełkiem :) Zrobienie gofrów w domu to nic trudnego, ale jest jedno "ale".
poniedziałek, 13 października 2014
jestem Mamą.. i dobrze mi z tym!
Tu miało być zapewnienie, że nie zmieniłam się będąc MATKĄ,
co ostatnio jako zarzut padło w moją stronę. Miałam zapewniać, że ciągle jestem
luzak, że ciągle wieczny chill out! Ale nie! No kurde, jak można się nie
zmienić będąc MAMĄ?! Jak można się nie zmienić przeżywając mistyczne wydarzenie
zwane porodem. No jak? Niech ktoś mi powie, bo ja nie wiem! I chyba nie chcę
wcale wiedzieć. Lubię siebie tą zmienioną; lwicę walczącą o szczęście i spokój swojej
rodziny.
czwartek, 9 października 2014
poród rodzinny z perspektywy ojca
Jak zapewne się domyślacie - sam poród to diametralnie różne przeżycia dla matki i ojca dziecka, które wkrótce ma zamiar przyjść na świat.
Na wstępie zaznaczę jeszcze, że jestem z "tych" ojców, którzy chcieli i mogli być przy porodzie. Wiadomo - opinie w tej kwestii są różne, ale ja jednak chciałem być przy żonie i pomagać w jakikolwiek sposób było to możliwe.
środa, 8 października 2014
był przy poczęciu, niech będzie i przy porodzie! czyli czy warto rodzić z mężem/partnerem? Cz.I
Nie będę opisywać wam mojego porodu szczegółowo. Muszę zostawić
coś dla siebie. I choć czytam blogi na których sesje z porodówki królują w
kilku aż postach, nie do końca mi to odpowiada. Poród to moje mistyczne przeżycie
i choć w prawdzie trwał 4 dni... Tak tak, zbierzcie już te kopry z podłogi... 4
dni, nadal uważam że był mistyczny, najpiękniejszy! Ale nie był tylko mój. Był
nasz! Mój i DużegoA.
niedziela, 5 października 2014
taka jesień
Jako, że jestem Matka na etacie domowym, w pracy 24/7
większość czasu spędzam w towarzystwie mojego ukochanego syna. Kiedy więc
przychodzi, upragniony przez wszystkich wychodzących co rano do pracy, weekend,
cieszę się i ja!
czwartek, 2 października 2014
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





